Planowałam zrobić mini lookbook na zimę, ale... zima się wyniosła. Brak śniegu, brak mrozu, za to wiosna w rozkwicie (ach to wczorajsze słońce!), sceneria więc zdecydowanie nie sprzyja. Nie narzekam jednak, bo nie ukrywam, że zima to najgorzej tolerowana przeze mnie pora roku :)
Przychodzę więc z szybkim OOTD. Trochę futurystycznie, trochę minimalistycznie, trochę zimowo. Przy okazji pochwalę się prezentem na święta, który jest głównym bohaterem stylizacji: ogromnym szalikiem (trochę taki zimowy trend ostatnio - a może po prostu projektanci zauważyli, że nie wszędzie zima wygląda jak w LA?). Zapraszam więc :)


szalik
Zara
89,90 zł
spodnie
second-hand - Reserved
ok. 35 zł
sweter
z szafy dziadka - prezent
buty
Zara
199 zł
P.S. Jestem maniaczką malowania paznokci, a do tej pory na zdjęciach mam zawsze bez kropli lakieru. Czy brak lakieru = większa wena twórcza? Pozostawiam do rozważenia.






0 komentarze:
Prześlij komentarz